Pora roku:

Pora roku: Początek Zimy.
Jeśli śnieg utrzymuje się dłużej niż kilka dni, możemy zacząć mówić o początku zimy. Temperatura powietrza jest coraz niższa, należy uważać na poranne przymrozki. Cienka warstwa śniegu przyjemnie skrzypi na każdym kroku lecz aura nie zachęca do wyjścia – cały czas jest pochmurnie i pada, czy to deszcz czy to śnieg. Życie w lesie zamarło na czas zimy – jedynie kilka gatunków zwierząt, nie udających się w cieplejsze rejony, zostały wśród gołych drzew, żyjąc jak gdyby nigdy nic. Nawet niektóre niebezpieczne stworzenia, nawet te z Djevelskogu, ograniczyły swoją aktywność, co nie znaczy, że należy tracić czujność. Nie zaleca się wycieczki w wysokie góry, nawet skrzydlatym wilkom, ze względu na ryzyko zejścia lawiny i silne, północne fronty powietrza niosące masę zimnego powietrza.

Menu pionowe i populacja (na samym dole)

Informacje
Oficjalna data otwarcia: 08.03.2021

POPULACJA: 9
W tym NPC: 3

Wadery (♀): 5
Basiory (♂): 4
Szczenięta: 0

LICZBA ZMARŁYCH WILKÓW: 0
LICZBA PAR: 0

Następne postarzenie: 21-23.02.22
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NPC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NPC. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 lipca 2021

Brak komentarzy

Samica Beta Isobel!

 

,,Jeśli w ogóle ma się wybór, a nie ma się dużej wprawy, w pierwszej kolejności ocenia się nie basiora, ale leżę.'

WŁAŚCICIEL: Sali#2001 | sylwia.mendrys@gmail.com
IMIĘ: Isobel
WIEK: 5 lat
OPIS FIZYCZNY: Jest stosunkowo małą waderą, ale mimo to patrzy na innych z wyższością. Jej postura jest drobna, ale zgrabna. Zawsze chodzi dumnie wyprostowana. Futro ma dosyć proste, niewyróżniające się w kolorach, mianowicie pomieszanie czerni i brązu. No może poza głową, która jest biała, nie licząc oczodołów przez co przypomina wręcz trupią czaszkę. Sierść na większości ciała jest gładko ułożona, zaś na karku i przy głowie gęścieje. Ogon uczesany, a w niego wplecione są kwiaty. Jej oczy przenikliwie świecą, gdy używa mocy, jednak jej naturalny kolor tęczówek jest złoty. Lubi złoto i inne świecące błyskotki. Najczęściej nosi bransolety na łapach, naszyjniki i diademy.
OSOBOWOŚĆ: Serce jej jest niczym klejnot. Twarde niby diament, jak diament nieczułe, bardziej niźli obsydian ostre, kaleczące... to tak słowem wstępu. Isobel wychodzi ze słusznego założenia, że nikogo lubić nie musi. Nie jest to jednak tak, że wszystkich wokół bez przyczyny nienawidzi, jest po prostu zobojętniała. Jeśli nie zna, nie pomoże umierającemu, bo w końcu to nie jej sprawa. Inteligentna, przebiegła i bardzo zmyślna. Jest zwolenniczką dyscypliny, nie cierpi chaosu i nieładu. Nie inaczej jest z innymi istotami - niezdecydowanymi i wybuchającymi wulkanem energii. Omija takie wilki, jednak jeśli któryś stanie jej na drodze nie powstrzymuje się od reakcji, która raczej do miłych nie należy. Poza tym nie toleruje zniewag, obelg i wyzwań. Isobel nie jest dobrym materiałem na wroga, nie zapomina dawno wyrządzonej krzywdy i nie umie wybaczać. Nie zna litości dla wrogów. Co do kontaktów społecznych, to prowadzi dość swobodne życie towarzyskie i miewała wiele romansów, czego wcale nie ukrywa. Wyłapuje ofiarę (bez znaczenia czy jest to płeć męska, czy żeńska) rozkochuje, spędza upojne chwile i porzuca bez większych wyrzutów sumienia, więc lepiej na nią uważajcie, bo łatwo się w niej zadłużyć. Wadera ta bowiem jest pełna pewności siebie, zna swoje zalety i akceptuje wady. Swoją postawą i wyglądem nieco onieśmiela innych. Chociaż przez wielu uważana za nieprzewidywalną i zarozumiałą, dla bliskich jest ciepła i troskliwa.
ŻYWIOŁ: Dzień
MOCE:
  • Syklus – wpływanie na długość trwania cyklu dnia – jest w stanie skrócić lub wydłużyć dzień, lecz nie może pozwolić sobie na zbytnią manipulację dniem, gdyż może to zaburzyć kruchą równowagę, jaka panuje w naszym świecie. Najlepiej, jeśli wilk posiadający żywioł nocy “nadrobił” tą lukę, odpowiednio manipulując cyklem nocy;
  • Lys – tworzenie różnego rodzaju źródło światła – od niewielkiej kulki światła przypominającej świetlik po ogromną kulę światła. Niestety, ta moc nie działa na Najciemniejsze Mroki;
  • Solstråle – ta moc jest bardzo ogólna, lecz wymaganie zawsze jest takie samo – potrzeba światła słonecznego. Może teoretycznie wszystko – uleczyć zarówno rośliny jak i zwierzęta, lewitować w powietrzu, używać magii pomocniczych żywiołów kontrolujących żywioł dnia (ogień, energia, lód) oraz wiele więcej. Jednak stara się używać tego z umiarem, gdyż kilka razy przekonała się co się dzieje, kiedy wilk traci kontrolę nad swoim żywiołem, zwłaszcza, jeśli to jest jeden z głównych żywiołów świata.
RODZINA: Ojciec miał na imię Ulfr. Zanim poślubił jej matkę, pochodził ze swojego rodzaju szlacheckiej rodziny, która zajmowała najwyższe szczeble w strukturze wojska w jej rodzinnej watasze; sam ojciec był generałem armii sfory. Matka, Fay, była członkinią tysiącletniego rodu Alf, który kierował watahą niemalże od początku istnienia świata, po Ragnaroku. Miała również siostrę – Iossa – która miała zostać, wydana za mąż za samca Alfa sojuszniczej watahy, tak samo jak Isobel. Oraz brata, który sprawuje piecze nad Klanem razem z nią.
STANOWISKO: Samica Beta
HISTORIA: Pochodzi ze starego, wilczego rodu mieszkającego wschodnie tereny świata. Wataha, jaką prowadzili, była ogromna, a jej rodzina od pokoleń sprawowała pieczę nad tą sforą. Byli szanowaną rodziną Alfa przez inne, sąsiadujące watahy, które były również ich sojusznikami. Ją oraz jej rodzeństwo – starszego brata oraz młodszą siostrę – wychowywano w surowej dyscyplinie – dzień zaczynali gdy tylko słońce wspięło się za horyzont a skończyli, kiedy starszyzna lub ich rodzice tak decydowali. Nie mogli się sprzeciwić ich decyzjom bezpodstawnie – musieli mieć dobry argument, aby powiedzieć nie. Niemniej jednak uznaję ona swoje dzieciństwo za szczęśliwe – miała kochających rodziców, często płatała figle wraz z siostrą i bratemi, nie czuła głodu ani zimna. Wraz z rodzeństwem szybko dorastała a w miarę upływu czasu dostawała od rodziców coraz więcej obowiązków, chcąc nauczyć ich pracy pod presją oraz natłokiem takiej liczby zadań do wykonania. Wszystko układało się dobrze – jej braciszek, siostra i ona mieli wybranych partnerów, ba – nawet zaczęto przygotowania do hucznego ślubu jej brata, mającego połączyć dwie duże watahy.
Lecz wtedy stało się to, co zmieniło ich życie.
Była umówiona z Iossą, która chciała omówić pewną pilną sprawę, która dotyczy i ich i watahę. Kiedy z nią rozmawiała, była podenerwowana. Nagle podbiegł do niej Akos, który szukał ich siostry. Zaniepokoiła się. Najmłodsza z rodzeństwa słynęła ze swojej punktualności. Brat zaproponował poszukiwania, do których się dołączyła. Rozdzielili się – Akos na południe a Isobel na północ. Niestety, poszukiwania również nic nie dały. Minęło pół dnia a Akos również nie dawał znaku życia. Była coraz bardziej zaniepokojona. Powinien przynajmniej wysłać wiadomość, że wszystko w porządku lub że znalazł Iossę.
Lecz wtedy przez grzbiet wadery przebiegł dreszcz przerażenia.
A kilka godzin później zrozumiała, co zwiastuję. Ludzką hordę atakującą naszą watahę.
Rozpoczęli obronę rodzin, lecz to nic nie dało. Mimo, że mieli przewagę liczebną oraz byli na swoim terenie. ludzie posiadali żelazną broń i kawał drewna chroniące te dzikie istoty przed nimi. Podpalili las, chcąc, by ginęli w męczarniach. Isobel kazała uciekać szczeniakom oraz ich opiekunom w bezpieczne miejsce. Podobnie rozkazała tym wilkom, które nie mogły walczyć. Rodzice nie zamierzali opuścić swojego ludu i walczyli dopóki starczyło im sił i krwi. Walczyła z nimi, ciągle myślac co się stało z Akosem. Nie wierzyła, że uciekł. Wtedy przestałby być jej bratem. Musiało się coś stać…
Nagle oberwała czymś twardym w głowę i jej świadomość zaczęła spadać w ciemność.
Obudziła się jakiś czas później. Nie wiedziała jak długo była nieprzytomna lecz kiedy się ocknęła, po bujnym buszu zostały jedynie zwęglone zgliszcza a dookoła niej ciała wilków z watahy. Podbiegła do kilku wilków, lecz ich ciała były zimne i bez życia. Wtedy coś ją tchnęło aby udać się na południe. To tam znalazła rannego Akosa, który ledwie oddychał z włóczniami wbitymi w ciało. Ocuciła go i wyjęła te dziwne gałęzie z jego ciała, podczas gdy on leczył swoje rany przy pomocy boskiego żywiołu.
Opowiedziała mu co się stało. A on również wyjaśnił, co się stało z nim.
Kiedy jej brat wyleczył się na tyle, by w stanie samodzielnie chodzić, ruszyli w podróż.
Po pewnym czasie trafili na tereny, na których nie mieszkał żaden wilk. Były one na tyle urodziwe, że wraz z Akosem postanowili się osiedlić. Z czasem zaczęły się pojawiać wilki, szukając tymczasowego schronienia lub nowego domu, w którym założą swoje rodziny. Wtedy postanowili ogłosić, że na owych terenach zamieszkały wilki z Klanu Wilczej Paszczy.
INNE ZDJĘCIA:



niedziela, 27 czerwca 2021

Brak komentarzy

Powitajmy Pandorę!

 

,,Strach może być twoim najlepszym przyjacielem lub najgorszym wrogiem.''

WŁAŚCICIEL: Pande.#5497 | as_pande.monium@wp.pl
IMIĘ: Pandora
WIEK: 8 lat
OPIS FIZYCZNY: Wyróżnia się w tłumie. Los obdarował ją częściami innych zwierząt, to pewnie geny dziadka, który lubił majstrować z magią i innymi zwierzętami. Pandora jest stosunkowo niską waderą, jednak przez jelenie rogi oraz smocze skrzydła wydaje się być większa, niż normalnie. Rogi jej nie odpadają wraz z konkretną porą roku, jednak w dalszym ciągu rosną. Jej skrzydła są ciężkie i twarde przez łuski, przez co często ciągnie je po ziemi. Na szczęście w lataniu w niczym to nie przeszkadza. Ma błękitne oczy, które czasem wydają się świecić. Jej futro jest białe i puszyste, chociaż w niektórym świetle potrafi być nawet kolorowe. Trzeba jeszcze dodać, że zamiast tylnych łap, ma kopyta.
OSOBOWOŚĆ: Niektóry twierdzą, że brakuje jej piątej klepki. Czasami się tak wydaje, ale tak na prawdę wilczyca ma sporo energii. Sporo, nawet za dużo. Gdyby mogła, byłaby w czterech miejscach na raz. Szybko zaczyna się czymś nowym interesować i pozyskuje wiedze na ten temat w przeróżny sposób - jej ulubiony, to pytać. Zadaje za dużo pytań, niczym małe szczenię, które dopiero poznaje świat. Trochę wścibska, uparta, ale też nieugięta. Twardo wierzy w swoje przekonania i nawet, jeśli są pozbawione sensu, nie wpoisz jej niczego innego. Czasami może przerażać innych, kiedy pod wpływem ekscytacji staje się nieuważna i nagle kogoś uderza swoim skrzydłem, albo coś niszczy.Po dłuższym poznaniu samicy, okazuje się ona bardzo miłą i sympatyczną waderą, zawsze mającą coś do powiedzenia - chociaż bardzo często urywa zdanie w połowie sądząc, że wszystko już wyjaśniła. Jest księgą wiedzy na różne tematy, a w szczególności natury. Mogłaby rozmawiać o roślinach i ziołach cały czas. Pandora ma duże serce i jest bardzo opiekuńcza, czasami traktuje Yareena jeszcze jak szczenię, a myśl, że może już dorósł i już jej nie potrzebuje, wprawia ją w lekki smutek. Zawsze chce czuć się potrzebna, więc każdemu oferuje swoją pomoc, w ten sposób zwracając na siebie uwagę.
ŻYWIOŁ: Ziemia
MOCE:
  • Jest w stanie "zamrozić" życie każdej rośliny, dzięki czemu roślina nie rośnie i nie więdnie. Moc będzie działała prawdopodobnie, dopóki wadera żyje;
  • Może leczyć czyjeś rany w mgnieniu oka. Potrzebne do tego są jej rośliny, z której odbiera życie i ich energię przenosi na poszkodowanego. Moc bardzo przydatna przy lekkich ranach, nie jest w stanie wyleczyć dużych obrażeń. One musze się zagoić już same;
  • Stare drzewa przekazują jej wiedzę na temat świata, a konkretnie na temat tego, co widziały przez całe swoje długie życie. Pobiera od nich wspomnienia, jakby czytała pamiętnik;
  • Wyczuwa mrowienia w ziemi do kilometra, dzięki czemu wyczuwa poruszające się istoty w tym obrębie;
  • Jest w stanie utworzyć kamienną tarcze, zazwyczaj w kształcie kuli, która otacza osobę ze wszystkich stron.
RODZINA: Miała ogromną rodzinę, jeśli liczyć ciotki, wujków i kuzynów. Żyła w watasze liczącej wiele osobników, jednak kiedy jej kochana siostra i rodzice mieli śmiertelny wypadek, postanowiła odejść z watahy, której tereny sprawiały jej ból, gdy tylko wspominała dobre czasy. Aktualnie jej rodziną jest Yareen - kuzyn, którym postanowiła się zaopiekować.
STANOWISKO: Zielarka
HISTORIA: Od małego sprawiała problemu, nie dlatego, że chciała rodzicom zrobić na złość, ale chciała poznać świat do tego stopnia, że nie zważała na zagrożenia ani na zakazy ojca. Robiła co chciała i nawet reprymendy rodziców tego nie zmieniały. Pewnie to dlatego, kiedy przyszedł na świat jej mały braciszek, rodzice całkowicie zapomnieli o jej istnieniu. Było jej to trochę na rękę, ale życie bez miłości także jest okrutne. Jej brat był idealny, posłuszny i nigdy nie zawodził. Kochała go, pomimo, że nie miała z nim dobrego kontaktu. Rodzice nie pozwalali im spędzać za dużo czasem razem, aby Romulus (jej brat) 'nie zszedł na psy'. Miała jeszcze starszego brata, niestety był od starszy o dobre siedem lat, więc samiec zdążył opuścić jaskinie, nim Pandora się urodziła. Tak na prawdę widziała go może trzy razy w życiu. Pewnego dnia usłyszała od rodziców, że jej starszy brat (Kvistch) stracił żonę i porzucił 'winne' temu, ślepe szczenię. Słysząc coś tak absurdalnego, udała się do babci u której pozostawiono malucha. Kiedy się okazało, że i ta nie ma zamiaru się nim zaopiekować, Pandora bez namysłu zabrała szczeniaka ze sobą. Chcąc odejść z rodzinnych terenów, posadziła malucha na swoich plecach, pożegnała brata i rodziców, po czym odeszła.

INNE ZDJĘCIA: